Głodni zwycięstwa

Ostatni mecz na Stadionie Miejskim z Elaną Toruń, Resovia zagrała na zero z tyłu. Jeśli w sobotę dołoży do tego skuteczną grę w ataku, może cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Fot. Wit Hadło
Ostatni mecz na Stadionie Miejskim z Elaną Toruń, Resovia zagrała na zero z tyłu. Jeśli w sobotę dołoży do tego skuteczną grę w ataku, może cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Fot. Wit Hadło

II LIGA. – Mamy nadzieję, że to będzie wreszcie nasz dzień i w sobotę doczekamy się premierowego zwycięstwa – mówi Szymon Grabowski, trener rzeszowskiego beniaminka.

Po 7 kolejkach jedyną drużyną bez zwycięstwa na koncie jest zajmująca przedostatnie miejsce w ligowej tabeli Apklan Resovia. Okazją do przełamania fatalnej passy ekipy Szymona Grabowskiego będzie sobotni pojedynek z Błękitnymi Stargard.

Rzeszowski beniaminek w dotychczasowych 7 spotkaniach zdołał uzbierać 3 punkty, na co złożyły się trzy remisy. Zewsząd słychać jednak opinie, że Resovia gra o wiele lepiej, niż miałby na to wskazywać dorobek punktowy. – Powiem szczerze, że mamy już powoli dość słuchania z każdej strony, że mamy za mało punktów w stosunku do tego, co pokazujemy na boisku. Z takich słów mogliśmy być zadowoleni po pierwszych dwóch, trzech meczach, a nie teraz. Tych punktów rzeczywiście nam brakuje, jest ich zdecydowanie za mało. Doskonale zdajemy sobie z tego sprawę i jesteśmy głodni tego pierwszego zwycięstwa. Cóż mogę powiedzieć więcej? Chyba tylko to, co mówiłem w ostatnich tygodniach. Mamy nadzieję, że to będzie wreszcie nasz dzień i w sobotę doczekamy się premierowego zwycięstwa w II lidze – mówi Szymon Grabowski, trener Apklan Resovii.

Jego optymizm może być oparty na fakcie powrotu do treningów dwóch bardzo ważnych dla oblicza drużyny zawodników. – Do zdrowia wracają Paweł Hass oraz Michał Ogrodnik i bardzo możliwe, że będą brani już pod uwagę przy ustalaniu meczowej „18”. Z drugiej strony martwią urazy Bartłomieja Makowskiego i Daniela Pawlaka, ale mimo wszystko z optymizmem patrzymy na sobotni mecz – kontynuuje Grabowski. Priorytetem dla jego drużyny będzie nie stracenie bramki w sobotnim meczu. Sztuka ta Resovii udała się w tym sezonie tylko raz. Miało to miejsce w poprzednim meczu na Stadionie Miejskim w Rzeszowie z Elaną Toruń, zakończonym wynikiem 0-0. Gdyby tak jeszcze do tego dorzucić wcale niezłą skuteczność, jaką Resovia prezentuje w tym sezonie (7 goli w 7 meczach), to rzeczywiście może być jej dzień. – Mam nadzieję, że tym razem uda nam się połączyć te elementy, tzn. zagrać na zero z tyłu i coś strzelić. Jeśli zagramy tak samo, jako w meczu z Elaną, czyli agresywnym kryciem i niepozwalaniem przeciwnikowi rozgrywać piłki, to będzie OK. Do tego jeśli poprawimy się w ofensywie, czyli będziemy potrafili wykorzystać sytuacje, które sobie stworzymy, to może być naprawdę dobrze – kończy opiekun „Pasiaków”.

1300 km w obie strony
Błękitni w jedną z najdłuższych, bo liczącą blisko 700 km, podróż na drugi koniec Polski wyruszą w piątek rano. Występująca już 5. sezon z rzędu w II lidze ekipa ze Stargardu plasuje się obecnie w połowie stawki, zajmując 9. miejsce. Aż 6 z dotychczasowych 11 punktów, Błękitni zdobyli na wyjeździe, pokonując 1-0 Olimpię Elbląg i 2-1 Znicza Pruszków. Ich dobra wyjazdowa passa została dopiero przerwana w ostatnim wyjazdowym spotkaniu, kiedy przegrali 0-2 w Wejherowie z tamtejszym Gryfem. W letniej przerwie ekipę prowadzoną przez Adama Topolskiego dotknęła prawdziwa rewolucja kadrowa. Z drużyną pożegnało się aż 16 piłkarzy, a w ich miejsce sprowadzono 17 nowych graczy. Jak razie zmiany te przynoszą połowiczny efekty, co nie zmienia w niczym faktu, że Błękitnych z pewnością stać na wywiezienie ze stolicy Podkarpacia kompletu punktów. Co na to Resovia?

***
Potrzebna pomoc „Dla Barego”
U Damiana Barszczaka, 25-letniego piłkarza Resovii zdiagnozowano chłoniaka skóry. Zawodnik aktualnie przybywa na leczeniu radiologicznym w Centrum Onkologii – Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie, oddział w Gliwicach. W związku z chorobą swojego zawodnika, jego klub zwraca się z prośbą do wszystkich kibiców piłki nożnej o wsparcie finansowe dla Damiana i pokrycie jego kosztów.

Wpłat można dokonywać na konto Fundacja PRO Resovia – nr rachunku bankowego: 51 1750 0012 0000 0000 3508 8838 (Bank Raiffeisen Polbank) z dopiskiem „Dla Barego”.

APKLAN RESOVIA – BŁĘKITNI
sobota, godz. 16 (Stadion Miejski)

mj

1 odpowiedź "Głodni zwycięstwa"

  1. zzz   1 września 2018 at 16:11

    a wyjdzie jak zawsze…

    Odpowiedz

Leave a Reply

Your email address will not be published.