Zadecydował koszmarny początek

W takich okolicznościach już w 2. min Resovia straciła bramkę w Łodzi. Fot. www.widzew.com - Adam Bryja
W takich okolicznościach już w 2. min Resovia straciła bramkę w Łodzi. Fot. www.widzew.com – Adam Bryja

WIDZEW ŁÓDŹ – APKLAN RESOVIA. Rzeszowianie są jedynym zespołem bez wygranej, choć meczu z 4-krotnym mistrzem Polski nie muszą się wstydzić.

Upłynęło dokładnie 100 sekund, gdy „pasiaki” straciły bramkę. Zanim się otrząsnęły, było 2-0 dla mającego I-ligowe aspiracje Widzewa. Drużyna Szymona Grabowskiego wróciła do gry, ale zbyt późno, by myśleć o uratowaniu wyniku.

WIDZEW Łódź 2
APKLAN RESOVIA 1
(2-0)
1-0 Kristo (2.), 2-0 Michalski (29. – karny), 2-1 Zalepa (78.).
WIDZEW
: Wolański – Kozłowski, Sylwestrzak, Zieleniecki, Pięczek, Zuziak, Paulius (56. Kazimierowicz), Kristo (76. Gibas), Gutowski, Michalski (68. Falon) – Demjan (46. Świderski)
RESOVIA
: Daniel – M. Kantor, Makowski, Zalepa, Mikulec, Antonik, Domoń, Kaliniec (58. Kwiek), Buczek (66. Pyrdek), Feret (77. Geniec) – Straszkewycz (46. Adamski).
Sędziował
Damian Kos (Wejherowo). Żółte kartki: Wolański, Kozłowski – Adamski, Pyrdek, Kwiek, M. Kantor. Widzów 16 721.

– Założenie było takie, żeby jak najszybciej przystosować się do panujących tu warunków. Dużego boiska, wypełnionych po brzegi trybun. Niestety, weszliśmy w mecz za spokojnie. Szybko stracony gol pokrzyżował nam szyki – komentował trener gości, przyznając, iż w przerwie w szatni postawiono sprawę po męsku. – Zgodziliśmy się, że trzeba wyjść z innym nastawieniem, wziąć sprawy w swoje ręce. Szkoda, że nie udało się wcześniej zdobyć bramki kontaktowej. Widzew wygrał zasłużenie. Był lepiej poukładany, zdominował nas w środku pola.

Kilka dni temu resoviacy zremisowali z Elaną, pierwszy raz nie tracąc bramki. Niestety, w mieście włókniarzy demony wróciły. Przy dośrodkowaniu z rogu i trafieniu na 1-0, środkowi obrońcy „pasiaków” rozstąpili się przed Dario Kristo i Chorwat spokojnie, z 3 metrów, wpakował piłkę do siatki. Zawiodła komunikacja pomiędzy Sebastianem Zalepą a Bartłomiejem Makowskim. W 29 minucie „Maka” niepotrzebnie spowodował upadek wbiegającego w pole karne rywala. – To był bardzo ciężki mecz. Resovia ma zaskakująco mało punktów jak na zespół, który tak dobrze gra w piłkę – komplementował naszą drużynę Kristo. Prawdopodobnie rzeszowscy trenerzy i zawodnicy nie mogą już tego słuchać. Sytuacja powtarza się co tydzień, lecz same pochwały nie wystarczą. Od soboty Resovia jest jedynym zespołem, który nie posmakował zwycięstwa. Swój premierowy mecz wygrał bowiem inny beniaminek – Skra Częstochowa.

Skuteczności, a może głównie wyrachowania, zabrakło „pasiakom” po przerwie. Byli wtedy drużyną lepszą od Widzewa, całkiem szybko i zgrabnie budowali swoje ataki, lecz znów mieli problem z ostatnim podaniem bądź wykończeniem. Najlepszym przykładem niech będzie świetna akcja Kamila Antonika, który poradził sobie z dwoma rywalami i podał do wychodzącego na czystą pozycję Bartłomieja Buczka. Dobrze grający do tej pory napastnik nie opanował jednak futbolówki. Nadzieję przywrócił debiutant Zalepa. Pozyskany tuż przed meczem były obrońca Widzewa strzałem z bliska zdobył kontaktowego gola. Od tego momentu grano jeszcze przez 16 minut, ale resoviakom nie udało się sprawić niespodzianki. Trzeba też przyznać, że gdyby nie kapitalnie interweniujący Wojciech Daniel, gospodarze nie musieliby się denerwować. – Cieszę się z punktów i z tego, że jeszcze bardziej nie skomplikowaliśmy swojej sytuacji w końcówce tego spotkania. Brawa dla chłopaków, ale to jeszcze nie jest nasza gra. Kiedy dochodzi stres i publiczność moi piłkarze reagują zbyt nerwowo – przyznał Radosław Mroczkowski, opiekun RTS-u.

tsz

4 odpowiedzi "Zadecydował koszmarny początek"

  1. Hcyz   27 sierpnia 2018 at 20:23

    DO TRZECIEJ LIGI ZJAZD PO DAWNY BLASK teReska.
    Teraz w 8 kolejce pewnie zmeczycie wygraną w innym wypadku zdobywacie tytul rycerzy jesieni. UPS! frajerzy jesieni ;)

    Odpowiedz
    • dawooss   27 sierpnia 2018 at 21:04

      wystarczy ze w 3 lidze blyszczy twój klub :):):)
      3 liga 4 grupa stal Rzeszów !!!

      Odpowiedz
      • Eskimos   27 sierpnia 2018 at 21:29

        Przed wyborami pewien Tadeusz kupi 1 ligę dla przyzakładówki jak tylko się z Flotą dogada.

        Odpowiedz
  2. Eskimos   27 sierpnia 2018 at 12:35

    Resovia zaczęła grać od momentu, kiedy plac gry opuścił „super-snajper” drużyny. Ten zawodnik powinien wchodzić na boisko najwcześniej w 75min przy korzystnym wyniku. Chociaż lepiej wówczas wpuszczać młodzież niż leniwego, ale doświadczonego gracza. Tego się nie da oglądać. Brak Ogrodnika i Hassa daje się we znaki. Pwodzenia w następnym meczu! A „superstrzelec” niech się weźmie do pracy, zacznie biegać i grać lub niech odpocznie sobie kilka spotkań na ławce rezerwowych.

    Odpowiedz

Leave a Reply

Your email address will not be published.